1.Ochrona przed powodzią 1.1 Wezbrania i powodzie Powódź jest głównie skutkiem wezbrania rzeki. Mogą ją wywołać miejscowe ulewy i deszcze nawalne. Wezbraniem nazywa się podniesienie stanu wody w rzece w wyniku wzmożonego zasilania lub piętrzenia wody przez zator lodowy lub śryżowy, nagromadzenie pni i gałęzi drzew, a nawet nadmiernego rozwoju roślinności w korycie rzeki. Wezbranie jest zjawiskiem hydrologicznym, natomiast powódź jest zjawiskiem o charakterze przyrodniczo-gospodarczym. Powódź jest to wezbranie rzeki przynoszące szkody człowiekowi i gospodarce narodowej; stanowi jedną z klęsk żywiołowych. Nie każde wezbranie wywołuje powódź, lecz każda powódź jest spowodowana wezbraniem. Powódź może być wywołana nagłym odpływem po deszczu nawalnym (intensywny odpływ wód powierzchniowych); ma zasięg miejscowy, a jednym z jej skutków jest wzmożona erozja gleby. Wezbrania wód płynących wiążą się z charakterem środowiska fizyczno geograficznego kraju, a szczególnie z urzeźbieniem i klimatem danego obszaru. Wezbrania są wywołane: na wiosnę-szybkim spływem wód roztopowych powstałych z zimowych opadów śniegu, latem-obfitymi opadami spowodowanymi napływem ciepłego i wilgotnego powietrza zwrotnikowo-morskiego. Dodatkowo sprzyjają wezbraniom i potęgują je w zimie-zatory lodowe towarzyszące spływowi kry lodowej i zatory śryżowe, natomiast w lecie-występują opady ulewne (w górach i na wyżynach). Inny charakter mają wezbrania w ujściach rzek do morza są spowodowane działaniem sztormów morskich, jak również podniesieniem się stanów zarastających rzek nizinnych wskutek bujnej wegetacji roślinności wodnej w korytach. W naszej strefie klimatycznej występuje kilka rodzajów wezbrań i powodzi, zależnie od pory roku, a głównie od przyczyn je wywołujących. Wezbrania i powodzie półrocza zimowego (XI-IV), przeważające nas terenach nizinnych: -roztopowe (R) , wywołane nagłym topnieniem śniegu na nizinach; -lodowozatorowe (Zl), spowodowane piętrzeniem wody przez zator lodowy; -śryżowozatorowe (Zś), występuje na rzekach nizinnych, powstaje na skutek zatkania przekroju rzeki zatorem śryżowym; -sztormowe (S), powstaje na wybrzeżu morskim w ujściowych odcinkach rzek przy sztormach od morza (następuje zalewanie obszarów przybrzeżnych). Wezbrania i powodzie półrocza letniego (V-X), przeważają w górach i na wyżynach: -opadowonawalne (On), krótkotrwałe i miejscowe, spowodowane gwałtownymi ulewami (wyżyny); -opadoworozlewne (Or), trwają dłużej i są o szerokim zasięgu (góry). W zależności od natężenia zjawiska wyróżniamy: wezbrania i powodzie zwykłe, sięgają poziomu średniej wielkiej wody (występują co kilka lat), oraz katastrofalne, sięga najwyższej wielkiej wody (w skrajnym przypadku przekracza ten poziom), występuje co kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Główne przyczyny występowania powodzi to niekorzystne warunki atmosferyczne, niewielka zdolność retencyjna dorzecza, spowodowana niewłaściwym jego zagospodarowaniem (wyrąb lasów, nieodpowiednia uprawa roli, brak retencji dolinnej i in.). 2. Powodzie w Polsce w ujęciu historycznym Pierwsze wiadomości o powodziach pochodzą ze starych kronik lub archiwów. Sporo miejsca poświęca im Jan Długosz w “Rocznikach, czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego”. Dokładniejsze dane o powodziach, począwszy od drugiej połowy XV w., zebrano w latach trzydziestych w ramach badań dziejów społecznych i gospodarczych w Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Na początku XIX w. rozpoczęto systematyczne obserwacje wahań stanów wody, co pozwoliło na zebranie dokładniejszych danych o rozmiarach powodzi. Największą znaną wówczas powodzią w Polsce, pod względem wysokości wezbrania jak i zasięgu terytorialnego, było wezbranie w sierpniu 1813 r., które wystąpiło najsilniej na górnej Wiśle i Dunajcu oraz jako jedno z największych na środkowej Wiśle (spowodowało wielką katastrofę w jej delcie).Wezbranie to wystąpiło także na górnej i środkowej Odrze; rozciągało się na terenach Niemiec, Czech i Węgier; miało niekorzystny wpływ na kampanię napoleońską na Śląsku. W Polsce spowodowała wielkie szkody gospodarcze i zebrała ofiary w ludziach, zniszczyła wiele wałów ochronnych i mostów, zalała dzielnice mieszkalne i osiedla. Następną powódź spowodowało wezbranie w lipcu 1844 r., z najwyższym stanem wody w Warszawie i w całym biegu środkowej Wisły od Puław do Włocławka. Znaczny wpływ miały tu wody wniesione przez Wieprz i Pilicę. Później nastąpiły powodzie w latach 1854 i 1855 w dorzeczach Odry i Warty o najwyższym maksimum na Odrze od Wrocławia do Słubic (1854) i na Warcie pod Poznaniem (1855). Największy po 1813 r. Zasięg terytorialny miała powódź w marcu 1888 r. Objęła ona prawie całą nizinną część Polski. Znaczną powodzią było wezbranie na górnej Wiśle i Odrze w lipcu 1903 r. Na specjalną uwag zasługuje powódź lipcowa 1934 r., obejmująca zasięgiem środkową część Podkarpacia. W lipcu 1939 r., wystąpiła powódź w dorzeczu górnej Odry (nie miała szerokiego zasięgu terytorialnego). Jedną z większych po drugiej wojnie światowej powódź roztopową spowodowało wezbranie w marcu 1947 r., spotęgowane zatorami lodowymi (gł. Górna Warta). Specyficzna była powódź zimowa w 1953 r., powstała w wyniku nagłej odwilży i ciepłych deszczów w dorzeczach kilku mniejszych rzek (Bzura, górna Warta, Wisłoka). W 1958 r., nastąpiła groźna powódź, gdyż wystąpiła powódź roztopowa (kwiecień) w dorzeczach Narwi i Bugu, a także powódź opadowa (czerwiec, lipiec) w górnych dorzeczach Wisły i Odry. Po 12 latach (lipiec 1970) górną Wisłę nawiedziła powódź opadowa. Nastąpiło przerwanie wałów, m.in. w ujściach Raby i Dunaju. Bardzo duże straty były jeśli chodzi o użytki rolne, urz. Komunikacyjne i budynki. Powódź roztopowa w marcu i kwietniu 1976 r., gł. w dolnej Wiśle oraz Narwi i Bugu spowodowana była istnieniem pokrywy lodowej w rejonie Płocka, która spowodowała spiętrzenie wód ponad stan najwyższy; zator ten usunęły lodołamacze. Powódź ta spowodowała liczne podtopienia. Groźna w skutkach okazała się powódź z 1980 r., wywołana ona była obfitymi opadami letnimi; objęła ona takie rejony jak Kujawy, Pomorze oraz górne dorzecze Odry (miała szeroki zasięg). Na początku czerwca zostały przekroczone stany alarmowe na dopływach środkowej Wisły oraz w dorzeczach Bobru i Nysy Łużyckiej, a także Noteci. Największym echem odbiła się w kraju powódź zatorowa Wisły w rejonie Płocka na przełomie 1981 i 1982 r. W wyniku naprzemiennych mrozów i odwilży w większości rzek kraju utworzyły się zatory lodowo-śryżowe. W przypadku dolnej Wisły (J. Włocławskie) powstaniu zatorów sprzyjały przeszkody w cofce spiętrzenia rzeki (płycizny, wyspy, zadrzewienia) . Gruba pokrywa śnieżna utrudniała jej łamanie i rozbijanie materiałem wybuchowym. Spiętrzenie wody w tym rejonie przekroczyło maksima rzeki, zalewając lewobrzeżną dzielnicę Płocka (Radziwie), powodując przerwy wałów przeciwpowodziowych i szlaków komunikacyjnych. W rok później (01.93 r.) wystąpiła na wybrzeżu Bałtyku powódź sztormowa. Objęła ona swym zasięgiem Żuławy Wiślane i Półwysep Helski. Powódź opadowa w sierpniu 1985 r. nawiedziła górne dorzecze Odry. Pod wodą znalazły się doliny górnej Warty i Prosny, a także górnej Wisły. Bardzo groźny pod względem powodzi był1987 r. Najpierw wystąpiła powódź roztopowa z zatorami lodowo-śryżowymi w dorzeczu Odry, a następnie w dorzeczu Wisły. Właściwe roztopy pojawiły się w połowie lutego, powodując powstanie zatorów i przerwy wałów przeciwpowodziowych. W maju tego roku pojawiły się ulewy o charakterze burzowym w południowo-wschodniej części kraju (Dunajec, Wisłoka, Wisłok), które po kilku dniach objęły dorzecze górnej Wisły, a częściowo Odry. Powódź ta spowodowała duże straty w rolnictwie, gosp. komunalnej i mieszkaniowej. W 1991 r. w górnych dorzeczach Odry i Wisły w maju wystąpiła powódź, która zniszczyła pola uprawne, urz. Melioracyjne, drogi, mosty, budynki, a nawet ujęcia wody i oczyszczalnie ścieków. Ponowne ulewne deszcze wystąpiły na południu kraju (06) w górnych dopływach Wisły powyżej Dunajca; w dorzeczu Odry zaobserwowano wezbrania dopływów lewobrzeżnych-od Bystrzycy do Nysy Łużyckiej. Wiosną 1994 r. dość groźna była powódź spowodowana początkowo odpływem wód roztopowych, a następnie pojawieniem się obfitych opadów w południowo-zachodniej i południowej części kraju. Powódź ta trwała bardzo długo. Również następny 1995 r. nie był wolny od groźnych zjawisk powodzi. Wystąpiły one w dorzeczu Nysy Łużyckiej na przełomie stycznia i lutego (odpływ wód roztopowych), a w lecie-czerwiec i lipiec-na skutek ulewnych opadów, powodując przekroczenie stanów alarmowych. 2.1 Powódź lipcowa 1997 r. i sposoby przeciwdziałania Przyczyną powodzi były obfite i rozległe opady, które wystąpiły trzykrotnie w ciągu miesiąca. Pierwsza fala opadów natrafiła na grunt zwilżony opadami w czerwcu-o niewielkich zdolnościach retencyjnych. Opady, obejmujące ogromny obszar południowo-zachodniej części kraju oraz całe Morawy (Czechy), były wyjątkowo obfite, przekraczały nawet 370mm (6-7 VII), tj. ponad połowę średniego rocznego opadu w Polsce. W górnym dorzeczu Odry opady (4-9 VII)osiągnęły 454mm, a nawet 586mm (Lysa Hora); są to wielkości dotąd niespotykane. W drugiej fali opadów (15-23 VII)zanotowano do 200mm w Sudetach, a wreszcie trzecia fala przekroczyła 100mm w Małopolsce. Tak wielkie opady w górnych dorzeczach Odry i Wisły musiały wywołać odpływ katastrofalny, dający stany wody przekraczające wszelkie dotychczasowe absolutne maksima, które i tak przewyższały wody stuletnie. Katastrofa powodziowa- wg opracowania IMGW- objęła najpierw górne dorzecze Odry (Czechy), wzmożona opróżnianiem zbiorników retencyjnych. Fala ta dotarła wkrótce do Wrocławia, gdzie wszelkie zabezpieczenia przeciwpowodziowe okazały się niedostateczne. W dalszym biegu rzeki sytuację pogorszyła kolejna fala wezbraniowa pochodząca głównie z lewobrzeżnych dopływów Odry (Nysa Kłodzka, Kaczawa, Bóbr, Nysa Łużycka). Należy tutaj dodać, że ta sytuacja powodziowa określana jako bardzo groźna zmusiła organa gospodarki wodnej do wypuszczenia ze zbiornika w Nysie ponad dwukrotnie większego przepływu niż dotychczasowe jego maksimum w latach poprzednich. Przekroczenie dotychczasowego absolutnego maksimum stanów wody zaobserwowano także w górnym biegu Warty i należy tylko zawdzięczać dużemu zbiornikowi w Jeziorsku wyraźne spłaszczenie fali powodziowej w dalszym biegu rzeki. Sytuacja powodziowa w dorzeczu górnej Wisły nie była tak groźna. Należy tu podkreślić wyraźną rolę łagodzącą oddanego do użytku tuż na początku sytuacji powodziowej zbiornika retencyjnego w Czorsztynie. Z przeglądu powodzi historycznych w Polsce wynika, że zjawiska takie zdarzały się już w naszych dziejach. Niestety, porównanie ze zjawiskami w latach dawnych jest utrudnione z uwagi na brak jednorodności materiału obserwacyjnego. Powódź z lipca 1997 roku znacznie przekroczyła rozmiary dotychczasowych powodzi katastrofalnych nie tylko pod względem wielkości samego zjawiska, lecz także pod względem szkód gospodarczych i społeczno-moralnych- dotknęła obszary o znacznym stopniu zagospodarowania. Katastrofalna Powódź lipcowa 1997 r. wykazała, wbrew dość powszechnemu mniemaniu, że najpowszechniejszy środek ochrony przed powodzią jakim są wały przeciwpowodziowe nie mogą w pełni zapewnić należytego bezpieczeństwa. Nie można bowiem budować wałów o wysokości przekraczającej stany wód o prawdopodobieństwie występowania kilkusetletnim. Wnioski jakie wyłaniają się z analizowanego tematu skłaniają się głównie w kierunku dążenia do zwiększenia zdolności retencyjnej, zwłaszcza górnych części dorzeczy karpackich dopływów Wisły i sudeckich dopływów Odry. Służyć temu ma zwiększenie stopnia ich zalesienia, budowy urządzeń przeciwerozyjnych, a nade wszystko budowy dalszych zbiorników retencyjnych, pozwalających na co najmniej dwukrotne zwiększenie pojemności retencyjnej do ok. 12-15%. Odpływu rzecznego rzek polskich. Pozwoli to na pewne regulowanie odpływu wezbraniowego. Ponadto należałoby opracować plan zabudowy zbiornikowej w Polsce , tym bardziej, że możliwości lokalizacyjne są u nas ograniczone przez postępującą zabudowę dolin rzecznych. Pilnej aktualizacji wymaga prawo wodne w odniesieniu do ograniczenia zabudowy terenów zalewowych. To właśnie ta zabudowa stała się przyczyną większości szkód powodziowych w lipcu 1997 roku. Aspekt ten wiąże się z tworzeniem polderów zalewowych w dolinach rzek, które powinny wspomaga zbiorniki retencyjne w obniżaniu szczytów wezbrań. Niestety rzeczywistość jest inna, a mianowicie ustanowiony niegdyś system polderów zalewowych w środkowym biegu Odry został zaniedbany, a doraźne próby prowizorycznego tworzenia takich polderów napotkały sprzeciwy okolicznej ludności. Poldery powinny być objęte gospodarką łąkowo- pastwiskową, co pozwala je wykorzystywać w okresach międzypowodziowych. Wreszcie należy pamiętać i to w szczególnym stopniu o właściwej roli meteorologiczno- hydrologicznej osłony przeciwpowodziowej, pozwalającej na bardzo szybką i wczesną organizację walki przeciwpowodziowej. Stan tej osłony jest często dalece niewystarczający, a związane jest to z brakiem środków na wyposażenie służby hydrometeorologicznej we współczesny sprzęt pomiarowo- obserwacyjny i łącznościowy, a istniejące posterunki ulegały wręcz likwidacji przez żywioł powodzi. Należy tutaj podkreślić, że osłona hydrometeorologiczna stanowi pierwszy oręż w sprawnym działaniu systemu walki z powodzią. Powodzie występują na całym globie ziemskim i są one traktowane za każdym razem jako klęski żywiołowe. Stąd też stały się one przedmiotem zainteresowania organizacji międzynarodowych. Zgromadzenie Ogólne ONZ ogłosiło ostanie 10-lecie XX w. Międzynarodową Dekadą Zapobiegania Klęskom Żywiołowym ( International decade for Natural Disaster Reduction – IDNDR). Uchwalono także Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Klęskom Żywiołowym, przypadający na każdą drugą środę października. Koordynację poczynań w tym zakresie w Polsce prowadzi Polski Komitet Narodowy IDNDR, któremu przewodniczy dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Wnioski. Jak wynika z powyższego przeglądu występowania powodzi w Polsce, zjawisko to jest u nas dość rozpowszechnione. Wezbrania rzek polskich przynoszące szkody powodziowe występują średnio co 3-3,5 roku. Do powodziowych można więc zaliczyć wody wielkie o prawdopodobieństwie występowania <30%, z kolei wody o prawdopodobieństwie <10% stanowią już wezbrania katastrofalne, pojawiające się nie częściej niż co 10 lat. Nic dziwnego, że każda wielka powód przybiera charakter klęski żywiołowej i wywołuje żywy oddźwięk w społeczeństwie. Pojawiają się też liczne spekulacje co do przyczyn jej wystąpienia, możliwości dostatecznie wczesnego przewidzenia, a wreszcie skutecznej ochrony przed skutkami żywiołu i zapobieżenia podobnym zjawiskom w przeszłości.
|